Kiedy kończy się jakiś etap życia, w sercu i umyśle budzą się różne myśli - trochę żalu za utratą tego, co 'znane', nieco radości, bo w końcu wszystko ma się zmienić i dużo... strachu, przed tym, co 'nowe'. Czasem wręcz czujemy, że coś przechodzi do przeszłości, że jego zegar tyka coraz głośniej i jedynie chwile dzielą nas od pożegnania się właśnie z tym levelem. A co, jeśli czujesz i masz świadomość, że przeorganizowaniu ulegnie większość Twojego życia, ale nie masz pojęcia, czy 'nowe' będzie lepsze i czy w zasadzie tego chcesz? Gorsza bywa tylko bezradność.
Medycznie rzecz biorąc - wciąż mamy wakacje;) i dobrze. Praktyki ukończone, teraz tylko błogie lenistwo. Ale chyba mój umysł jest w coraz gorszej kondycji i obawiam się, że źle zareaguje pod koniec września na sporą dawkę wiedzy, dlatego zaczynam ćwiczenia! A wiadomo, że nic nie działa lepiej, niż.. nauka języka! Hiszpański - moja miłość zaraz obok medycyny. So, let's go!
wtorek, 7 sierpnia 2012
niedziela, 15 lipca 2012
Wakacje!
Wieki mnie tu nie było. Na szczęście los nie zapewnił przez ten czas większych tragedii. Egzamin zdany, nawet bardzo ładnie, a teraz upragnione wakacje. Pogoda jest niczym nastrój kobiety podczas PMS, ale udało się złapać troszkę promieni słonecznych. Co prawda, założenie było takie, że ta brązowa skóra zostanie na dłużej, niż na tydzień, ale cóż.. może uda się jeszcze nadrobić. Jak na razie intensywnie:) dwa wyjazdy już za mną, teraz w trakcie praktyk, a głowa wciąż pełna pomysłów na ten wolny czas. Być może uda się złapać byka za rogi i ziścić pewne marzenie :) Poza tym już zapomniałam, jak miło przeczytać książkę o innym temacie, niż medyczny..
'Los stawia nam na drodze wspaniałych ludzi, każdy nas czegoś uczy.. '
'Los stawia nam na drodze wspaniałych ludzi, każdy nas czegoś uczy.. '
sobota, 2 czerwca 2012
Stare czasy
Wróciłam ostatnio, całkiem przypadkiem, na starego bloga. Przeczytałam kilka notek i.. byłam w szoku. Jak się zmieniłam. Kiedyś narzekałam, że ludzie się strasznie zmieniają, raczej na gorsze, niż na lepsze. A teraz? Mam mętlik w głowie.
Uczę się. Do egzaminu się uczę.
Uczę się. Do egzaminu się uczę.
czwartek, 24 maja 2012
wtorek, 8 maja 2012
Zielona herbata
Wybrałam się na zakupy i zobaczyłam ją. Stała sobie na półce, w zielono-żółtym opakowaniu. Przeszłam obok niej obojętnie. Ale wróciłam, względy zdrowotne, uwagi mamy - wygrały. Kupiłam, włożyłam do szuflady i zapomniałam o niej. I nastąpił nieoczekiwany fakt - w brązowym pojemniku ilość rozpuszczalnej kawy firmy X zbliżyła się do zera. Zdegustowana tą sytuacją, sięgnęłam po zielono-żółte opakowanie. Zaparzyłam herbatę i.. tak, wiem! już się z nią nie rozstanę :) Zielona herbata z malinami, czyli idealne połączenie!
Ponoć oczyszcza umysł. Przyda się na ten ciężki maj..
Wspominałam już, że od zeszłego roku uwielbiam maj?
No to uwielbiam :)
czwartek, 29 marca 2012
:)
Dobrze mi tu. Mimo wszystko:) I chyba wreszcie mogę rzec,że zaklimatyzowałam się tu.
Czas nas uczy pokory.
Szyyyybciej do tego wolnego, no!
Czas nas uczy pokory.
Szyyyybciej do tego wolnego, no!
piątek, 9 marca 2012
Piąta góra
'Jeśli Twoja przeszłość Cię nie zadowala, zapomnij teraz o niej. Wyobraź sobie nową historię swojego życia i uwierz w nią. Skoncentruj się jedynie na chwilach, w których osiągnąłeś to, czego pragnąłeś - i ta siła pomoże Ci zdobyć to, czego chcesz'
Namieszało się trochę.
Prostujemy ;]
Namieszało się trochę.
Prostujemy ;]
Subskrybuj:
Posty (Atom)