niedziela, 13 stycznia 2013

Przedsesyjnie

'Pewien mędrzec rzekł : „Możesz mieć w życiu wszystko, jeżeli w tym celu poświęcisz wszystko inne.” Po prostu wszystko ma swoją cenę. Więc zanim staniemy do walki, musimy wiedzieć, ile jesteśmy w stanie poświęcić. Zbyt często dążąc do tego co przyjemne, zapominamy o tym co właściwe, a dopuszczenie do siebie drugiego człowieka oznacza zburzenie muru, którym otaczaliśmy się przez całe życie. Rzecz jasna najtrudniejsze są wyrzeczenia, których się nie spodziewamy. Czasami nie starcza nam czasu, aby opracować strategię, wybrać stronę albo oszacować oficjalna stratę. A jeśli walka wybiera nas, a nie odwrotnie wyrzeczenia może okazać się zbyt wielkie.'

A myślałam, że żadne słowa nie oddadzą mojego stanu ducha. Jak zwykle pomogli Grey'si :)
Tymczasem zaczął się stan zimnej wojny - sesja nadchodzi. Na celowniku histologia z cytofizjologią i embriologią, czyli jeden wielki shit! Także uzbrajamy się w niezliczoną ilość notatek, karteczek, karteczuszek, mając nadzieję, że do końca tygodnia cała wiedza radośnie przepłynie do naszych hipokampów. Uczymy się i czekamy. Na szkiełka. Na test. I miejmy nadzieję na ostatnie spotkania z tym przedmiotem. Ja nawet próbowałam to polubić, godzinami siedziałam nad fioletową książką, wtłaczałam do mózgu te przepiękne nazwy białek. Nie. O ile szkiełka to taka przyjemna część, o tyle mój mózg na kolejny skrót mówi "nie, nie, nie". Cóż, nie wolno z mózgiem dyskutować=P będzie musiało wystarczyć.
Poza tym kocham fizjologię. A akurat w tym tygodniu jeszcze koło z biochemii.
Głęboki oddech.. i do pracy!

poniedziałek, 31 grudnia 2012

Stary/Nowy Rok

W związku z kończącym się rokiem, 
życzę Wam.. szalonej zabawy w tę jedyną w roku noc!
W Nowym Roku zaś dużo uśmiechu i radości, 
nie zważania na uciekający czas, ale życia daną chwilą i wykorzystywania jej w pełni siły; wytrwałości w dążeniu do obranych celów, 
sukcesów w życiu, tylko słonecznych dni, przyjaźni, dużo miłości i bliskości 
i aby ten Nowy Rok uskrzydlił Was i pozwolił wznieść się ponad sprawy przyziemne tego świata.

 A teraz.. w kąt troski i kłopoty! 
Udanej zabawy:)


M.

poniedziałek, 15 października 2012

Nudzimy się!

Nudzimy się okropnie!
Tzn. można się wziąć do nauki, ale przy takim poziomie mobilizacji, to czuję, że prędko stan ciekawości fizjologiczno-biochemiczno-histologicznej mnie nie ogarnie;)
Podczas ostatniej piątkowej rozmowy z koleżanką (jakich w piątek mnóstwo;p - te okienka) ustaliłyśmy, że ludzie, którzy lubią biochemię są dziwni. I co? W niedzielę, z całej mej niechęci do fizjologii, usiadłam nad biochemią i .. spodobało mi się! Zaczynam się siebie bać chyba..

Mam już posprzątane, pozmywane, wyprane i uprasowane wszystko, także.. pójdę pobiegać :) Jak wrócę, to oczywiście tylko kilka rzeczy i siądę do nauki. Tia, na pewno :)

sobota, 6 października 2012

21 lat temu

Dokładnie 21 lat temu, w małym rejonowym szpitalu przyszła na świat dziewczynka, 3100g żywej wagi. Pierwsze dziecko swoich rodziców ;) Strasznie ciekawe otaczającego środowiska, trochę kłopotów sprawiało. Lata mijały szybko. I oto dziś - po 252 miesiącach dotarła do tego etapu. Znów mamy jesień, październik..


***
"Nie wiem, czym jest ta siła. Wiem tylko, że istnieje"

niedziela, 30 września 2012

I tydzień

Ruszyli! Dobrze, dobrze.. popełzali w stronę nowych doświadczeń II roku. Plan jest tak cudownie ułożony, żebyśmy przypadkiem nie wpadli na pomysł pojawienia się na wykładach. Przecież nie będziemy się tacy nadgorliwi.. nie chcą nas, to nie=P  Za pozytywną zmianę uchodzi nowa asystentka od histo. Pierwszy raz ktoś powiedział kilka zdań na temat, był chętny do wyjaśnienia i rozwiania wszelkich wątpliwości, zainteresował się na co patrzymy pod mikroskopem i czy nie popełniamy błędów w myśleniu. Jaka miła odmiana:) Jej:) Nawet zajęcia z biofizyki miały jakiś urok w sobie. Czyli jest lepiej, niż początkowo założyłam. Aż się chyba zacznę uczyć :)

Jesień w pełni.. i czuję w kościach, że nadchodzi czas na zmiany, na reorganizację, na porządki. I mam nieodparte wrażenie, że to dobry kierunek. Więcej! Wszystkie znaki wskazują na to, że będzie więcej wiosny tej jesieni :)




niedziela, 2 września 2012

3 zasady

Trzy proste zasady:

1.  Jeśli nie będziesz szedł po to, czego chcesz, nigdy tego nie osiągniesz.

2.  Jeśli nie będziesz pytał, odpowiedź zawsze będzie brzmiała 'nie'.

3.  Jeśli nie będziesz szedł na przód, pozostaniesz w tym samym miejscu.

Smile :)

wtorek, 7 sierpnia 2012

Nowe

Kiedy kończy się jakiś etap życia, w sercu i umyśle budzą się różne myśli - trochę żalu za utratą tego, co 'znane', nieco radości, bo w końcu wszystko ma się zmienić i dużo... strachu, przed tym, co 'nowe'. Czasem wręcz czujemy, że coś przechodzi do przeszłości, że jego zegar tyka coraz głośniej i jedynie chwile dzielą nas od pożegnania się właśnie z tym levelem. A co, jeśli czujesz i masz świadomość, że przeorganizowaniu ulegnie większość Twojego życia, ale nie masz pojęcia, czy 'nowe' będzie lepsze i czy w zasadzie tego chcesz? Gorsza bywa tylko bezradność.

Medycznie rzecz biorąc - wciąż mamy wakacje;) i dobrze. Praktyki ukończone, teraz tylko błogie lenistwo. Ale chyba mój umysł jest w coraz gorszej kondycji i obawiam się, że źle zareaguje pod koniec września na sporą dawkę wiedzy, dlatego zaczynam ćwiczenia! A wiadomo, że nic nie działa lepiej, niż.. nauka języka! Hiszpański - moja miłość zaraz obok medycyny. So, let's go!